
Ryanair na Cyprze: kontrole nie wykazały zagrożeń dla bezpieczeństwa
Cztery kontrole samolotów grupy Ryanair przeprowadzone w ciągu ostatnich dwóch lat nie wykazały uchybień na tyle poważnych, by uzasadniały ograniczenie działalności przewoźnika na Cyprze. Władze lotnicze nadal jednak śledzą dochodzenie dotyczące poważnego incydentu z 10 lipca, a 13 sierpnia pojawiły się nowe informacje o możliwej przyczynie awarii.
Cztery kontrole samolotów Ryanaira
Departament Lotnictwa Cywilnego przeprowadził w ciągu dwóch lat cztery kontrole samolotów należących do grupy Ryanair. Jak wynika z odpowiedzi przekazanej parlamentowi, żadne z ustaleń nie było na tyle poważne, aby uzasadniało natychmiastowe ograniczenie lotów lub wskazywało na problemy z bezpieczeństwem działalności przewoźnika. Ewentualne stwierdzone nieprawidłowości zostały objęte przewidzianymi procedurami naprawczymi.
Sprawą zainteresował się deputowany z Limassol Efraim Christou po głośnym incydencie z 10 lipca 2026 r. Departament Lotnictwa Cywilnego poinformował, że zna sprawę i będzie analizował zarówno wyniki dochodzenia, jak i ewentualne zalecenia dotyczące bezpieczeństwa wydane na poziomie europejskim.
Co wydarzyło się podczas lotu z Salonik?
Do zdarzenia doszło na pokładzie Boeinga 737-800 o numerze rejestracyjnym 9H-QEU, operującego dla Ryanaira przez należącą do grupy spółkę Malta Air.
Samolot wykonywał lot FR1879 z Salonik do Memmingen w Niemczech. To istotne doprecyzowanie, ponieważ w części pierwszych doniesień jako kierunek lotu podawano Monachium. Dane Flightradar24 wskazują jednoznacznie na Memmingen.
Około sześciu minut po starcie, podczas wznoszenia na wysokości około 15 tys. stóp, czyli 4,6 km, doszło do poważnego uszkodzenia prawego silnika. Fragmenty konstrukcji uderzyły w kadłub i rozbiły jedno z okien w kabinie pasażerskiej.
61-letni pasażer siedzący przy oknie został częściowo wciągnięty w otwór powstały po jego rozbiciu. Inni pasażerowie zdołali wciągnąć go z powrotem do kabiny. Mężczyzna doznał obrażeń szyi i barku oraz otarć. Samolot obniżył wysokość i bezpiecznie powrócił do Salonik.
Są nowe ustalenia śledczych
13 sierpnia Associated Press podała szczegóły nowych ustaleń amerykańskiej Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB), która prowadzi dochodzenie po przekazaniu sprawy przez grecką komisję badania wypadków lotniczych.
Według śledczych pękła jedna z łopat wentylatora prawego silnika. Fragmenty wydostały się poza jego obudowę, uszkodziły kadłub i rozbiły okno na wysokości 11. rzędu.
Co szczególnie istotne, wewnątrz silnika znaleziono pozostałości ptaków. Może to wskazywać na zderzenie z ptakiem lub ptakami, ale NTSB na obecnym etapie nie przesądza, że właśnie to było przyczyną awarii.
Dokumentacja techniczna wskazuje również, że łopaty uszkodzonego silnika przechodziły badania ultradźwiękowe w listopadzie 2025 r. oraz maju 2026 r. Kontrole nie wykazały wówczas uszkodzeń. Jednocześnie załogi zgłaszały w ciągu poprzedniego roku cztery podejrzenia zderzenia tego samego silnika z ptakami, a po dwóch takich zdarzeniach stwierdzono ich pozostałości.
To jeden z najważniejszych nowych elementów dochodzenia. Nie oznacza jednak jeszcze ustalenia ostatecznej przyczyny zdarzenia.
Co właściwie sprawdzają kontrolerzy na Cyprze?
Samoloty zagranicznych przewoźników mogą być kontrolowane podczas postoju na cypryjskich lotniskach w ramach wspólnego europejskiego programu kontroli rampowych SAFA/SACA.
Inspektorzy mogą sprawdzać między innymi dokumentację samolotu, licencje załogi, wyposażenie bezpieczeństwa w kabinie i kokpicie, przewożony ładunek oraz widoczny stan techniczny maszyny. Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego przewiduje listę obejmującą 53 obszary kontroli.
Ważne jest jednak rozróżnienie: kontrola rampowa nie jest pełnym przeglądem technicznym samolotu. Sama EASA podkreśla, że takie sprawdzenie jest oceną przeprowadzaną na miejscu i nie zastępuje stałego nadzoru nad przewoźnikiem ani nie może być traktowane jako gwarancja stanu technicznego konkretnej maszyny.
Jeżeli jednak inspektorzy stwierdzą poważne uchybienie wpływające na bezpieczeństwo, mogą zażądać jego usunięcia jeszcze przed ponownym dopuszczeniem samolotu do lotu.
Za Malta Air odpowiada nadzór lotniczy Malty
Samolot uczestniczący w lipcowym zdarzeniu formalnie należy do Malta Air, spółki działającej w grupie Ryanair. Malta Air posiada certyfikat przewoźnika lotniczego AOC wydany przez maltański nadzór lotniczy, dlatego to właśnie Malta odpowiada za stały nadzór nad operatorem. Transport Malta certyfikował Malta Air jako przewoźnika grupy Ryanair już w 2019 r.
Nie oznacza to jednak, że Cypr nie może kontrolować jego samolotów. Maszyny przewoźników nadzorowanych przez inne państwa Unii Europejskiej mogą być sprawdzane na cypryjskich lotniskach w ramach programu SACA. Wyniki takich kontroli trafiają do wspólnej europejskiej bazy prowadzonej przez EASA.
Na obecnym etapie Departament Lotnictwa Cywilnego nie widzi podstaw do wprowadzania dodatkowych ograniczeń wobec operacji grupy Ryanair. Częstotliwość kolejnych kontroli może jednak zostać zmieniona, jeżeli pojawią się nowe dane lub zalecenia związane z prowadzonym dochodzeniem.
Materiał opracowano na podstawie informacji przekazanych parlamentowi przez Departament Lotnictwa Cywilnego, danych EASA i Transport Malta oraz ustaleń prowadzonego przez NTSB dochodzenia.
Źródła: Departament Lotnictwa Cywilnego Cypru, EASA, Transport Malta, NTSB, Associated Press, Flightradar24, Cyprus News Agency, Philenews.








