
Pitharia na Cyprze. Gliniane olbrzymy dawnych domów
Pitharia na Cyprze były dawniej czymś znacznie ważniejszym niż ozdobne gliniane naczynia stojące dziś na dziedzińcach starych domów. W wielkich ceramicznych pojemnikach przechowywano między innymi wodę i wino, a ich wykonanie wymagało tygodni pracy doświadczonego garncarza.
Jednymi z najważniejszych ośrodków tej tradycji były Phini i Kornos. W pierwszej z tych wsi mężczyźni specjalizowali się właśnie w produkcji ogromnych pitharia, podczas gdy kobiety wykonywały przede wszystkim mniejsze naczynia potrzebne do przechowywania i przenoszenia produktów oraz wody.
Do czego służyły pitharia na Cyprze?
Nie były dekoracją. Miały przede wszystkim pracować.
Cypryjska Komisja Narodowa UNESCO opisuje tradycyjną czerwoną ceramikę jako część codziennego gospodarstwa: naczynia służyły do gotowania oraz transportowania, konserwowania i przechowywania żywności.
W Kornos pitharia wykorzystywano między innymi do przechowywania wina i wody. Służyły również przy przygotowywaniu trachanas – tradycyjnego produktu, z którego do dziś przygotowuje się charakterystyczną zupę.
Duże gliniane naczynie było więc dawniej częścią wyposażenia gospodarstwa podobnie jak dzisiejsza lodówka, zbiornik czy pojemnik kuchenny. Różnica polegała na tym, że nie można było po prostu pojechać po nie do sklepu.
Niektóre powstawały tam, gdzie miały już zostać
W Phini produkcją największych naczyń zajmowali się przede wszystkim mężczyźni nazywani pitharades – od słowa pithari.
Problemem była wielkość gotowego naczynia. Transport takiego glinianego olbrzyma był trudny i ryzykowny, dlatego duże pitharia często wykonywano bezpośrednio w miejscu, w którym miały później służyć.
Garncarz przyjeżdżał wiosną lub latem do wsi zamawiającego. Co ciekawe, nawet glinę sprowadzano wtedy z okolic Phini. Materiał do miejsca pracy transportowali ludzie kupującego.
To oznaczało, że zamówienie pithari przypominało bardziej sprowadzenie fachowca do budowy niż zakup zwykłego garnka.
Naczynie rosło każdego dnia
Tak ogromnego pithari nie można było uformować od razu.
Najpierw powstawało odpowiednio grube dno. Następnie garncarz przygotowywał wałek z gliny i dokładał kolejny pierścień do powstającego naczynia. Następnego dnia dochodziła następna warstwa. Proces powtarzano przez wiele tygodni.
Świeżo wykonany fragment trzeba było chronić przed wyschnięciem. W Phini stosowano do tego liście winorośli albo orzecha. W zależności od wielkości stworzenie całego naczynia zajmowało kilka tygodni, a później dochodził jeszcze okres suszenia.
Warto wiedzieć
Na wielu dawnych pitharia garncarze pozostawiali swoje nazwisko i datę wykonania. Na części pojawiało się również nazwisko osoby, która zamówiła naczynie.
Dzięki temu stary gliniany pojemnik może być dziś nie tylko zabytkiem rzemiosła, lecz również bardzo osobistym śladem konkretnego mieszkańca i konkretnego gospodarstwa.
Trzy dni w piecu
Samo uformowanie i wysuszenie naczynia nie kończyło pracy.
W Phini pitharia wypalano w dużych piecach opalanych drewnem. Ze względu na rozmiar naczyń proces wypalania trwał około trzech dni.
Po wyjęciu z pieca, kiedy glina była jeszcze gorąca i jej pory pozostawały otwarte, naczynia uszczelniano przy wykorzystaniu smoły i octu. Zabieg miał ograniczyć przepuszczalność ścianek i umożliwić wykorzystanie pithari jako pojemnika.
W przypadku mniejszych naczyń cały proces wyglądał inaczej. Tradycyjna ceramika z Phini była wykonywana z lokalnej gliny, formowana ręcznie lub przy pomocy prostego koła garncarskiego, a następnie wypalana w piecu.
Phini i Kornos zachowały własne tradycje
Phini nie było jedynym ośrodkiem produkcji.
W Kornos czerwona ceramika również rozwijała się jako charakterystyczne lokalne rzemiosło. Naczynia formowano ręcznie na niskim, wolno obracającym się kole napędzanym nogą. Ich przeznaczenie decydowało o wielkości i kształcie.
Obie tradycje zostały wpisane do cypryjskiego wykazu niematerialnego dziedzictwa kulturowego: garncarstwo Kornos w 2016 r., a tradycyjna ceramika Phini rok później.
Dzisiaj garncarstwo nadal jest tam podtrzymywane, choć jego funkcja się zmieniła. Współczesne wyroby częściej mają charakter użytkowo-dekoracyjny, podczas gdy dawniej były niezbędnym wyposażeniem gospodarstwa.
Ceramika z Phini trafiła nawet na monetę
O znaczeniu miejscowego rzemiosła świadczy jeszcze jeden szczegół.
W 1983 r. Republika Cypryjska umieściła charakterystyczne gliniane naczynie z Phini na rewersie monety o nominale 10 centów funta cypryjskiego. Motyw pozostał związany z monetą aż do czasów poprzedzających przejście na euro.
To niezwykła droga dla przedmiotu, który powstał przede wszystkim po to, aby rozwiązywać bardzo zwyczajne problemy codziennego życia.
Dziś wielkie pitharia można zobaczyć na dziedzińcach, przy starych domach czy w miejscach związanych z tradycyjnym rzemiosłem. Czasem wyglądają jak efektowna dekoracja.
Dawniej były jednak czymś zupełnie innym.
Były magazynem, zbiornikiem, narzędziem pracy i przedmiotem wykonywanym przez fachowca przez wiele tygodni. A jedno dobrze zachowane pithari potrafi dziś opowiedzieć o dawnym życiu na wyspie więcej niż niejeden ozdobny eksponat.
Materiał opracowano na podstawie informacji Cyprus National Commission for UNESCO oraz materiałów Phini Community Council.







