
Niebezpieczne budynki: projekt przewiduje odcięcie prądu i wody
Właściciele niebezpiecznych budynków, którzy ignorują nakazy zabezpieczenia nieruchomości, mogą w przyszłości stanąć przed znacznie ostrzejszymi konsekwencjami. Projekt omawiany w parlamencie przewiduje m.in. odcięcie prądu i wody, zakaz użytkowania lub wynajmu, częściową albo całkowitą rozbiórkę oraz kary sięgające 40 tys. euro.
Nowe przepisy mają dać District Local Government Organisations, czyli EOA, skuteczniejsze narzędzia do reagowania tam, gdzie stan budynku zagraża bezpieczeństwu ludzi. Podstawowa zasada ma się jednak nie zmienić: za doprowadzenie nieruchomości do bezpiecznego stanu odpowiada przede wszystkim właściciel, a nie podatnicy.
Odcięcie mediów, rozbiórka i zakaz wynajmu
Projekt rozszerza katalog działań, które mogłyby podejmować władze wobec właścicieli niewykonujących nakazów.
Wśród proponowanych środków znalazły się:
- odcięcie dostaw prądu i wody,
- zakaz wejścia do budynku lub jego wynajmowania,
- ewakuacja mieszkańców,
- wykonanie prac zabezpieczających przez władze,
- częściowa albo całkowita rozbiórka,
- kara finansowa do 40 tys. euro.
Jeżeli EOA przeprowadzi pilne prace za właściciela, koszty mają być później odzyskiwane. Jednym z rozważanych mechanizmów jest również wpisanie długu jako obciążenia nieruchomości, jeśli właściciel nie zwróci poniesionych wydatków.
Ponad tysiąc potencjalnie niebezpiecznych budynków w Larnace
Skala problemu jest duża.
EOA Larnaki zidentyfikował 1087 potencjalnie niebezpiecznych budynków. Dotychczas wizualnie sprawdzono 351 z nich, a koszt usunięcia zagrożeń tylko w tej grupie oszacowano na około 7 mln euro.
Jeszcze większą liczbą spraw zajmuje się Nikozja. Tam EOA prowadzi obecnie 1495 postępowań, z czego 711 budynków zostało już formalnie uznanych za niebezpieczne, 130 oczekuje na klasyfikację, a 654 kolejne są nadal badane.
W Limassol zwrócono natomiast uwagę na problemy z szybkim opróżnianiem niebezpiecznych nieruchomości i finansowaniem prac. Według EOA od 2025 roku na zabezpieczenie dwóch budynków wydano około 150 tys. euro.
Państwo daje 2 mln euro, samorządy chcą więcej
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przeznaczyło dla EOA 2 mln euro na okres przejściowy związany z niebezpiecznymi budynkami.
Przedstawiciele organizacji lokalnych twierdzą jednak, że jednorazowa kwota nie wystarczy. EOA Nikozji postuluje finansowanie w wysokości 2 mln euro rocznie przez dziesięć lat, aby system mógł rzeczywiście działać.
Równolegle dyskutowany jest pomysł regularnych przeglądów technicznych budynków, porównywanych do samochodowego MOT. ETEK opowiada się m.in. za kontrolami przeprowadzanymi co pięć lat, które pozwoliłyby wychwytywać problemy wcześniej, zanim obiekt zostanie formalnie uznany za niebezpieczny.
SPRAWDŹ TAKŻE
Niedawno pisaliśmy o dziesiątkach tysięcy pustych budynków, które według ETEK mogłyby zostać wyremontowane i ponownie wykorzystane:
https://cyprnews.pl/na-cyprze-moze-stac-30-tys-pustych-budynkow-dlaczego-nie-wracaja-na-rynek/
To jeszcze nie obowiązujące prawo
Projekt ma poparcie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, ale prace legislacyjne dopiero trwają.
Komisja chce jeszcze przeanalizować rozwiązania pod względem prawnym i konstytucyjnym. Dopiero później projekt będzie mógł trafić na posiedzenie plenarne Izby Reprezentantów. Według przewodniczącego komisji Aristosa Damianou celem jest zakończenie tego etapu najpóźniej do listopada.
Źródło: Komisja Spraw Wewnętrznych Izby Reprezentantów, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, EOA Nikozji, EOA Larnaki, EOA Limassol, Cyprus Mail, StockWatch, Philenews







