Facebook WhatsApp
Skopiowano link

Cypr nie wie, ile wody wypompowuje się ze studni. Ponad 137 tysięcy odwiertów

Cypryjskie władze nie są w stanie dokładnie określić, ile wody każdego roku pobiera się z podziemnych zasobów wyspy. Problemem są niepełne rejestry, brak systematycznych odczytów liczników oraz ograniczona liczba kontroli. Tymczasem w 2024 roku zarejestrowanych było 137 548 licencjonowanych odwiertów.

Ustalenia Cyprus Investigative Reporting Network, oparte na danych Departamentu Rozwoju Wód i raportach Urzędu Audytora, pokazują poważną lukę w systemie. Państwo potrafi określić, ile wody właściciele części odwiertów mogą legalnie pobrać, ale nie wie, ile rzeczywiście wypompowują.

Dalsza część artykułu poniżej

Woda podziemna ma kluczowe znaczenie dla rolnictwa

Wody podziemne pozostają jednym z najważniejszych źródeł zaopatrzenia cypryjskiego rolnictwa. Według przeglądu przeprowadzonego przez Urząd Audytora około 76 proc. wody wykorzystywanej do nawadniania pochodziło głównie z prywatnych odwiertów.

Jednocześnie stan podziemnych zasobów jest niepokojący. Spośród 22 wyodrębnionych zbiorników wód podziemnych 14 znajduje się w złym stanie.

Na ich kondycję wpływają między innymi:

  • zanieczyszczenie azotanami,
  • nadmierne wypompowywanie wody,
  • zasolenie,
  • przenikanie wody morskiej do warstw wodonośnych,
  • coraz dłuższe okresy suszy i ograniczone uzupełnianie zasobów.

Problem jest szczególnie poważny w pobliżu wybrzeża. Gdy poziom słodkiej wody podziemnej nadmiernie się obniża, do warstwy wodonośnej może przedostawać się woda morska.

Odwrócenie takiego procesu jest trudne, długotrwałe, a w niektórych przypadkach może okazać się niemożliwe. Samo ograniczenie późniejszego poboru nie zawsze wystarczy, aby zasolony zbiornik szybko odzyskał wcześniejszą jakość.

Ponad 98 tysięcy pozwoleń wydano przed 2010 rokiem

W 2024 roku Departament Rozwoju Wód informował o 137 548 licencjonowanych odwiertach. Aż 98 720 z nich otrzymało zezwolenia przed 2010 rokiem, gdy dokumentację prowadziły administracje poszczególnych dystryktów.

Starsze akta nadal istnieją przede wszystkim w postaci papierowych dokumentów oraz planów topograficznych. Wiele informacji nie zostało jednak wprowadzonych do centralnej bazy danych.

W rezultacie urzędnicy nie mają natychmiastowego i kompletnego obrazu liczby odwiertów działających na danym obszarze, ich lokalizacji, obowiązujących limitów ani historii przeprowadzonych kontroli.

Według danych z marca 2026 roku cyfrowe zestawienia obejmowały 46 353 punkty poboru, dla których określono roczne limity. Łącznie ich właściciele mogli legalnie wypompować około 149,4 mln metrów sześciennych wody.

Nie oznacza to jednak, że właśnie tyle wody pobrano. Jest to jedynie suma ilości dopuszczonych w wydanych zezwoleniach.

PODZIEMNA WODA W LICZBACH
137 548
licencjonowanych odwiertów w 2024 roku
98 720
pozwoleń wydanych przed 2010 rokiem
46 353
punkty ujęte w cyfrowej bazie z określonym limitem
149,4 mln m³
łączna ilość dozwolona w zezwoleniach, a nie faktycznie zmierzony pobór

Liczniki są, ale nie zawsze ktoś je odczytuje

Departament Rozwoju Wód nie zna rzeczywistego zużycia, ponieważ nie ma kompletnej informacji o tym, ile odwiertów wyposażono w sprawne liczniki.

Nawet jeżeli urządzenie zostało zamontowane, jego wskazania nie zawsze są regularnie odczytywane i przesyłane do centralnego systemu. W praktyce urząd może więc znać dopuszczalny roczny limit, ale nie wiedzieć, czy właściciel go przestrzega.

Niepełne dane utrudniają również ocenę rzeczywistego obciążenia poszczególnych warstw wodonośnych. Zasoby mogą być nadmiernie eksploatowane przez wiele lat, zanim skutki staną się widoczne w postaci obniżenia poziomu wody, wysychania sąsiednich studni albo pogorszenia jej jakości.

Większość wody trafia do niewielkiej grupy odbiorców

Limity poboru nie są rozłożone równomiernie. Około 66 proc. ujętych w bazie punktów może pobierać nie więcej niż 500 metrów sześciennych rocznie. Odpowiadają one jednak za zaledwie 4,4 proc. całej ilości dopuszczonej w zezwoleniach.

Na drugim końcu skali znajduje się 665 odwiertów z prawem do poboru co najmniej 30 tys. metrów sześciennych rocznie.

Stanowią one tylko około 1,4 proc. wszystkich punktów znajdujących się w cyfrowym zestawieniu, ale odpowiadają za niemal 68 proc. całej zatwierdzonej ilości wody.

Audytorzy uważają, że przy ograniczonej liczbie pracowników kontrole powinny koncentrować się przede wszystkim na największych odbiorcach oraz podmiotach, które wcześniej przekraczały ustalone limity.

Niewielu odbiorców, większość wody
66 proc. punktów poboru odpowiada za zaledwie 4,4 proc. dozwolonej ilości wody.

Z kolei 665 największych odwiertów może legalnie pobrać niemal 68 proc. całego wolumenu ujętego w cyfrowej bazie.

Pobierali nawet 26 razy więcej, niż pozwalało zezwolenie

Skalę problemu pokazuje przypadek Monagroulli w dystrykcie Limassol. Dwie firmy korzystające z pięciu licencjonowanych odwiertów miały od 2015 roku pobierać znacznie więcej wody, niż pozwalały im zezwolenia.

Nadmierny pobór obniżył wydajność sąsiednich studni, w tym ujęć wykorzystywanych do zaopatrywania pobliskiej miejscowości.

Według audytorów w niektórych okresach jedna z firm mogła wypompować nawet 26 razy więcej wody od ustalonego limitu.

Pomimo powtarzających się naruszeń na firmę nałożono najpierw karę w wysokości 400 euro, a później 2 tys. euro. Pięć lat po pierwszym audycie nadal wykrywano przekroczenia, niewystarczające kontrole oraz odwierty działające bez odnowionych pozwoleń.

Audytorzy wskazali także na około 90 tys. euro opłat, które nie zostały naliczone.

Braki kadrowe i niewystarczające kary

Departament Rozwoju Wód wskazuje na wieloletnie niedobory pracowników jako jedną z głównych przyczyn niewystarczającej liczby kontroli.

W latach 2023–2025 zatrudniono 54 dodatkowe osoby i rozpoczęto zmiany procedur. Samo zwiększenie liczby pracowników nie rozwiąże jednak problemu, jeżeli dokumentacja nadal będzie niepełna, a odczyty liczników nie trafią do jednego systemu.

Wśród proponowanych rozwiązań znajduje się montowanie inteligentnych liczników, które automatycznie przekazywałyby dane o poborze. Pozwoliłoby to szybciej wykrywać przekroczenia i ograniczyć konieczność wykonywania wszystkich kontroli bezpośrednio w terenie.

Kluczowe pozostaje również takie ustalenie kar, aby nadmierny pobór przestał być finansowo opłacalny. Grzywna liczona w setkach lub kilku tysiącach euro może nie odstraszać przedsiębiorstwa czerpiącego znacznie większe korzyści z nielegalnie pobranej wody.

Nowe przepisy mają wzmocnić kontrolę

W parlamencie znajduje się projekt ustawy przewidujący przegląd pozwoleń co 12 lat, utworzenie rejestru poboru oraz wzmocnienie systemu kontroli.

Kompletny rejestr powinien łączyć informacje o lokalizacji odwiertu, właścicielu, obowiązującym limicie, wskazaniach licznika, historii kontroli i ewentualnych naruszeniach.

Samo istnienie odwiertu i wydanego zezwolenia nie pozwala bowiem ocenić rzeczywistej presji na podziemne zasoby.

Dopóki nie powstanie system regularnego odczytywania liczników i skutecznego egzekwowania limitów, państwo nadal nie będzie wiedziało, ile jednego z najcenniejszych zasobów wyspy rzeczywiście znika spod ziemi.

Źródła: Cyprus Investigative Reporting Network, Cyprus Mail, Urząd Audytorski Republiki Cypryjskiej, Departament Rozwoju Wód.

REKLAMA
CYPRNEWS

Bądź na bieżąco z Cyprem

Najważniejsze wiadomości i praktyczne informacje z Cypru prosto na Twój e-mail.

Po wysłaniu formularza otrzymasz wiadomość z linkiem potwierdzającym. Adres zostanie dodany do newslettera dopiero po kliknięciu tego linku.