Facebook WhatsApp
Skopiowano link

Na Cypr do Nikozji. Tak wyglądały podróże przed 1974 rokiem

Dziś wystarczą trzy godziny lotu z Polski, by znaleźć się na Cyprze. Kilkadziesiąt lat temu sama podróż była jednak częścią wakacyjnej przygody. Samoloty lądowały w Nikozji, często wykonywały międzylądowania, a pasażerowie jedli gorące posiłki podawane na porcelanie i mogli… zapalić papierosa na pokładzie.

Dla współczesnych podróżnych lot na Cypr jest czymś zupełnie zwyczajnym. Kupujemy bilet przez internet, przechodzimy kontrolę bezpieczeństwa i po niespełna czterech godzinach wysiadamy w Larnace lub Pafos.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wyglądało to zupełnie inaczej. Sama podróż była wydarzeniem, a lotnictwo pasażerskie miało w sobie atmosferę elegancji i prestiżu, której dziś próżno szukać.

Dalsza część artykułu poniżej

Główną bramą na wyspę była Nikozja

Do 1974 roku wszystkie najważniejsze międzynarodowe połączenia prowadziły na lotnisko w Nikozji. Port położony kilka kilometrów od centrum stolicy był wówczas głównym lotniskiem wyspy i jednym z najnowocześniejszych w regionie wschodniej części Morza Śródziemnego.

Obsługiwał połączenia z Europą, Bliskim Wschodem i Afryką Północną. To właśnie tam lądowały samoloty linii Cyprus Airways, British European Airways, Middle East Airlines, Olympic Airways oraz wielu innych przewoźników.

Dla tysięcy turystów i mieszkańców był pierwszym miejscem, które widzieli po przylocie na wyspę.

Podróż wyglądała zupełnie inaczej

Dziś trudno sobie wyobrazić, ale w latach 60. i na początku 70. lot samolotem wciąż był dla wielu osób czymś wyjątkowym.

Na pokładzie obowiązywały zupełnie inne standardy niż obecnie.

Stewardesy serwowały gorące posiłki na porcelanowych talerzach, używano metalowych sztućców i szklanych kieliszków, a wielu pasażerów na podróż zakładało garnitury lub eleganckie sukienki. Sam lot był traktowany bardziej jako część podróży niż tylko środek transportu.

Co dziś wydaje się wręcz niewiarygodne, w większości samolotów można było również palić papierosy. Kabiny były podzielone na część dla palących i niepalących, a dym papierosowy przez wiele godzin towarzyszył pasażerom podczas lotu.

Dlaczego samoloty często lądowały po drodze?

Współczesne odrzutowce bez problemu pokonują trasę z Warszawy do Larnaki bez międzylądowania. Kilkadziesiąt lat temu możliwości techniczne były jednak znacznie mniejsze.

Samoloty miały krótszy zasięg, dlatego wiele tras prowadzących na Cypr obejmowało jedno lub nawet kilka międzylądowań. Najczęściej były to porty lotnicze w Atenach, Bejrucie lub Kairze, choć przebieg trasy zależał od okresu, typu samolotu oraz siatki połączeń danego przewoźnika.

Nie każde lądowanie oznaczało jednak regularny przystanek dla pasażerów. W części przypadków mogło mieć ono charakter wyłącznie techniczny – związany z uzupełnieniem paliwa, obsługą samolotu lub zmianą załogi.

Nie udało się jednoznacznie potwierdzić w zachowanych źródłach historycznych, czy podczas wszystkich takich lotów pasażerowie mogli wsiadać lub wysiadać w portach pośrednich. To zagadnienie nadal pozostaje przedmiotem zainteresowania miłośników historii lotnictwa.

LOT również latał do Nikozji

Niewiele osób pamięta, że także Polskie Linie Lotnicze LOT wykonywały rejsy na Cypr jeszcze przed podziałem wyspy.

Połączenia realizowano w czasach, gdy lotnisko w Nikozji było głównym portem lotniczym kraju, a trasy dostosowywano do możliwości ówczesnych samolotów oraz obowiązujących umów międzynarodowych.

Dziś nie wszystkie szczegóły tych połączeń udało się odtworzyć z pełną pewnością. Wiadomo jednak, że Nikozja znajdowała się na mapie połączeń LOT-u jeszcze przed wydarzeniami z 1974 roku, a podróż na Cypr wyglądała wtedy zupełnie inaczej niż obecnie.

Być może wśród naszych Czytelników są osoby, które pamiętają tamte loty lub posiadają stare bilety, rozkłady lotów albo fotografie z tamtego okresu. Jeżeli tak, chętnie poznamy ich historię.

Czy wiesz, że…

W latach 60. i na początku 70. pasażerowie wielu linii lotniczych mogli bez problemu palić papierosy podczas lotu. Zakaz palenia zaczął być stopniowo wprowadzany dopiero w kolejnych dekadach, a całkowicie zniknął z lotów komercyjnych dopiero pod koniec XX wieku.

Wszystko zmieniło się w 1974 roku

Latem 1974 roku turecka inwazja doprowadziła do zamknięcia lotniska w Nikozji. Port znalazł się w strefie buforowej ONZ i już nigdy nie wrócił do regularnej obsługi ruchu pasażerskiego.

Dla wyspy oznaczało to konieczność błyskawicznego stworzenia nowego głównego lotniska. Tak rozpoczęła się historia portu w Larnace, który do dziś pozostaje najważniejszą lotniczą bramą Republiki Cypryjskiej.

O tym, jak wyglądały pierwsze lata funkcjonowania lotniska w Larnace, kiedy wróciły regularne loty PLL LOT i dlaczego numery rejsów LO171 i LO172 na długo zapadły w pamięć wielu pasażerów, opowiemy w kolejnym artykule.


Materiał opracowano na podstawie archiwalnych materiałów dotyczących historii lotnictwa cywilnego, dokumentów ICAO, informacji Hermes Airports, archiwów PLL LOT oraz opracowań poświęconych historii lotniska w Nikozji.

Polecamy
Powered by GetYourGuide
CYPRNEWS

Bądź na bieżąco z Cyprem

Najważniejsze wiadomości i praktyczne informacje z Cypru prosto na Twój e-mail.

Po wysłaniu formularza otrzymasz wiadomość z linkiem potwierdzającym. Adres zostanie dodany do newslettera dopiero po kliknięciu tego linku.