
Owoce przy ulicach na Cyprze. Czy można je po prostu zerwać?
Owoce przy ulicach na Cyprze potrafią zaskoczyć nowych mieszkańców i turystów. Na pasach zieleni wiszą małe „mandarynki”, nad chodnikami dojrzewają cytryny, a pod drzewami leżą pomarańcze, grejpfruty i owoce przypominające pomelo. Nie oznacza to jednak, że wszystkie można swobodnie zerwać.
Drzewo stojące przy ulicy może należeć do gminy, właściciela pobliskiego domu albo rosnąć na prywatnej działce. Co więcej, małe pomarańczowe owoce często wcale nie są słodkimi mandarynkami. To gorzkie pomarańcze sadzone przede wszystkim jako ozdoba.
Owoce przy ulicach na Cyprze często pochodzą z drzew ozdobnych
Najbardziej charakterystyczne są niewielkie pomarańczowe owoce widoczne przy chodnikach, w parkach, na rondach i pasach rozdzielających jezdnie.
Bardzo często jest to Citrus aurantium, czyli gorzka pomarańcza, nazywana również pomarańczą sewilską. Na Cyprze można spotkać określenie kitromilo, natomiast po grecku używana jest także nazwa nerantzi.
Cypryjski Department of Forests wymienia gorzką pomarańczę wśród drzew nadających się do sadzenia przy chodnikach, w parkach i ogrodach. Owoce, liście oraz kwiaty mają przede wszystkim wartość dekoracyjną. Jako jeden z problemów związanych z tym gatunkiem urząd wskazuje natomiast spadające owoce.
Widok chodnika zasypanego małymi pomarańczami nie musi więc oznaczać, że ktoś zapomniał zebrać plony. Drzewo mogło zostać posadzone przede wszystkim jako element zieleni miejskiej.
Wyglądają jak mandarynki, ale smakują zupełnie inaczej
Osoba spodziewająca się słodkiego i soczystego owocu może przeżyć niemiłą niespodziankę.
Visit Cyprus opisuje kitromilo jako gorzką pomarańczę, której zwykle nie spożywa się na surowo. Owoc znajduje jednak zastosowanie w kuchni. Przygotowuje się z niego między innymi marmolady oraz glyka tou koutaliou, czyli tradycyjne cypryjskie słodycze podawane na łyżeczce.
Usunięcie charakterystycznej goryczy wymaga odpowiedniego przygotowania. Owoce lub ich skórki są wielokrotnie gotowane i moczone w wodzie. Dopiero później łączy się je z cukrowym syropem.
To może tłumaczyć, dlaczego mieszkańcy nie zbierają owoców wyglądających z daleka jak idealne mandarynki. Zjedzone bezpośrednio z drzewa są tak gorzkie, że większość osób nie ma ochoty sięgać po następne.
Przy chodnikach rosną również zwykłe cytrusy
Nie każde drzewo z pomarańczowymi owocami jest gorzką pomarańczą. Przy cypryjskich ulicach, domach i starych ogrodach rzeczywiście rosną także:
- cytryny,
- słodkie pomarańcze,
- mandarynki,
- grejpfruty,
- pomelo.
Największym problemem jest ustalenie, do kogo należy konkretne drzewo.
Może ono rosnąć po stronie prywatnej posesji, mimo że gałęzie wychodzą nad chodnik. Czasami zostało posadzone przez mieszkańca w przestrzeni publicznej, ale pozostaje pod opieką gminy. Inne drzewa rzeczywiście stanowią część miejskiej zieleni.
Sam fakt, że do owocu można dosięgnąć z chodnika, nie oznacza więc, że wolno go zabrać.
Czy można zrywać owoce z publicznych drzew?
Nie istnieje jedna potwierdzona zasada obowiązująca we wszystkich cypryjskich gminach, zgodnie z którą każdy może zbierać owoce z dowolnego drzewa rosnącego w przestrzeni publicznej.
Przepisy i praktyka mogą zależeć od konkretnego samorządu.
Przykładem jest Lakatamia. W opublikowanych przez gminę zasadach zapisano, że mieszkańcy mogą korzystać z owoców starych drzew owocowych rosnących na publicznych terenach zielonych.
Jest to jednak regulacja lokalna. Nie można na jej podstawie stwierdzić, że identyczne zasady obowiązują w Nikozji, Limassol, Larnace, Pafos lub każdej cypryjskiej wiosce.
W Pafos sadzenie oraz utrzymywanie drzew na publicznych chodnikach należy do kompetencji gminy. Mieszkaniec może posadzić drzewo przed swoim domem po uzyskaniu zgody i zastosowaniu się do wskazówek samorządu. Nie może jednak samodzielnie ścinać ani przycinać publicznego drzewa.
Gmina nie opublikowała przy tym ogólnej deklaracji pozwalającej wszystkim mieszkańcom na zbieranie owoców ze wszystkich miejskich nasadzeń.
Najbezpieczniejsza zasada jest więc prosta: jeżeli nie wiadomo, do kogo należy drzewo i jakie reguły obowiązują w danej gminie, lepiej zapytać przed zerwaniem owocu.
Owoc przy drodze nie staje się automatycznie niczyj
Cypryjski kodeks karny wyraźnie obejmuje ochroną płody rolne i owoce.
Artykuł 255 opisuje kradzież jako nieuczciwe zabranie cudzej rzeczy bez zgody właściciela, z zamiarem trwałego pozbawienia go tej rzeczy. Artykuł 265 odnosi się natomiast bezpośrednio do kradzieży płodów rolnych lub owoców.
Nie oznacza to, że policja będzie ścigała każdego przechodnia niosącego jedną cytrynę. Przepis pokazuje jednak podstawową zasadę: owoc nie staje się niczyj wyłącznie dlatego, że drzewo rośnie przy drodze albo jego gałęzie wystają nad chodnik.
Szczególną ostrożność trzeba zachować w pobliżu sadów i prywatnych działek. Zabieranie owoców bez zgody właściciela może zostać potraktowane jako kradzież.
Czy można jeść owoce prosto z ulicznego drzewa?
Nawet jeżeli zerwanie owocu jest dozwolone, nie należy jeść go bezpośrednio z gałęzi.
State General Laboratory zaleca mycie owoców i warzyw przed spożyciem. Pozwala to ograniczyć ilość zabrudzeń oraz części pozostałości znajdujących się na powierzchni.
W przypadku drzewa rosnącego przy ruchliwej drodze na skórce mogą dodatkowo osadzać się kurz, pył drogowy i inne zanieczyszczenia związane z ruchem samochodowym.
Nie wiadomo również, w jaki sposób konkretne drzewo było pielęgnowane i czy stosowano na nim środki ochrony roślin. Brak sprzedaży owoców nie oznacza automatycznie, że drzewo nie było opryskiwane.
Najrozsądniej wybierać zdrowe, nieuszkodzone owoce rosnące z dala od intensywnego ruchu, a następnie dokładnie umyć je pod bieżącą wodą.
Owoców rozgniecionych, nadgniłych lub długo leżących na ziemi nie warto zabierać.
Dlaczego tyle owoców się marnuje?
Czasami odpowiedź jest bardzo prosta.
Cytrusy są na wyspie czymś codziennym, a jedno dojrzałe drzewo może wydać znacznie więcej owoców, niż jest w stanie wykorzystać właściciel domu. Nie każdy przygotowuje marmolady, soki lub przetwory z kilkudziesięciu kilogramów cytryn i pomarańczy.
W przypadku Citrus aurantium powód jest jeszcze bardziej oczywisty. Drzewo często posadzono jako ozdobę, a nie część miejskiego sadu. Jego owoce wyglądają atrakcyjnie, ale ze względu na gorycz nie są chętnie jedzone na surowo.
To, co nowemu mieszkańcowi wydaje się ogromnym marnotrawstwem, dla służb miejskich może być po prostu corocznym problemem ze sprzątaniem owoców spadających z drzew ozdobnych.
Nie warto ryzykować dla jednej „mandarynki”
Nawet publiczne drzewo nie zawsze znajduje się w miejscu, do którego można bezpiecznie podejść.
Pas zieleni pomiędzy kilkoma pasami ruchu nie jest miejscem na spontaniczne zbieranie cytrusów. Dla jednego owocu nie warto przechodzić przez ruchliwą jezdnię ani zatrzymywać samochodu w niedozwolonym miejscu.
Owoce przy ulicach na Cyprze mogą pochodzić z drzew jadalnych, ozdobnych, publicznych albo prywatnych. Dlatego przed zerwaniem warto ustalić gatunek, właściciela i lokalne zasady.
A małe „mandarynki” wiszące nad pasem zieleni?
Bardzo możliwe, że to gorzkie pomarańcze – zdecydowanie przyjemniejsze do oglądania niż do jedzenia bezpośrednio z drzewa.
Źródła: Department of Forests, Department of Agriculture, State General Laboratory, Visit Cyprus, Cyprus Food Museum, Criminal Code CAP.154, Municipality of Lakatamia, Municipality of Pafos.







