
Głośna sprawa z Cypru trafi do polskiej telewizji. Planete+ pokaże „Śmierć na Cyprze”
Jedna z najmroczniejszych spraw kryminalnych w historii Cypru trafi do polskiej telewizji. Planete+ rozpocznie 6 września emisję cypryjskiego serialu dokumentalnego „Śmierć na Cyprze”, opowiadającego o śledztwie, które w 2019 roku doprowadziło do zatrzymania pierwszego seryjnego mordercy w historii wyspy.
Pod polskim tytułem kryje się produkcja „Pleiades: Victims of a Serial Killer”. To siedmioodcinkowa seria stworzona na Cyprze przez Andreasa Sheittanisa i Parisa Prokopiou. Jej twórcy podkreślają, że nie chcieli tworzyć kolejnej sensacyjnej historii o mordercy. Znacznie ważniejsze były dla nich ofiary oraz pytanie, dlaczego przez tak długi czas ich zaginięcia nie wywołały skutecznej reakcji służb.
„Śmierć na Cyprze” w Planete+
Według polskiego programu telewizyjnego pierwszy odcinek serialu zostanie pokazany na Planete+ w niedzielę 6 września o godz. 22:00.
To pierwszy konkretny ślad pokazujący, która polska stacja kupiła prawa do cypryjskiej produkcji.
Jeszcze w czerwcu Andreas Sheittanis mówił Cyprus Mail, że „Pleiades” zostały zakupione przez ERT w Grecji oraz jedną stację telewizyjną w Polsce. Nazwa polskiego nadawcy nie była wówczas ujawniana.
Teraz wiadomo, że produkcja trafi do ramówki Planete+ pod tytułem „Śmierć na Cyprze”.
Oficjalny dystrybutor opisuje serię jako siedem około 52-minutowych odcinków. Produkcja powstała w języku greckim i angielskim.
Wszystko zaczęło się od przypadkowego odkrycia
Sprawa wyszła na jaw 14 kwietnia 2019 roku.
Po wyjątkowo intensywnych opadach w szybie dawnej kopalni w Mitsero przypadkowo odnaleziono ciało 39-letniej Mary Rose Tiburcio z Filipin.
Kilka dni później w tym samym miejscu znaleziono kolejną ofiarę.
Śledztwo zaczęło ujawniać coś, czego wcześniej na Cyprze nie notowano – serię zabójstw popełnianych przez tę samą osobę.
Ostatecznie Nikos Metaxas przyznał się do zamordowania pięciu kobiet i dwóch dziewczynek. Ofiary pochodziły z Filipin, Rumunii i Nepalu. Metaxas kontaktował się z częścią kobiet przez internet, posługując się pseudonimem „Orestis”.
W czerwcu 2019 roku został skazany na siedem kar dożywotniego pozbawienia wolności.
Dokument nie miał opowiadać przede wszystkim o mordercy
I tutaj „Śmierć na Cyprze” różni się od wielu produkcji true crime.
Twórcy świadomie nie chcieli budować serialu wokół postaci Metaxasa.
Każdy z pierwszych odcinków związany jest z kolejnymi ofiarami ujawnianymi w trakcie śledztwa. Dopiero finałowy odcinek zatytułowany „Orion” skupia się mocniej na samym zabójcy.
Sam tytuł „Pleiades” również nie jest przypadkowy.
W mitologii greckiej Plejady były siedmioma córkami Atlasa. Dla twórców stały się symbolem siedmiu osób zamordowanych na Cyprze.
Serial ma więc przywrócić ofiarom ich historie i tożsamość, zamiast sprowadzać je wyłącznie do kolejnych nazwisk na liście seryjnego mordercy.
Twórcy dotarli do rodzin ofiar
Produkcja powstawała przez ponad trzy lata.
Twórcy rozpoczęli pracę w 2022 roku. Początkowo projekt miał być znacznie mniejszy, ale wraz z kolejnymi rozmowami i materiałami rozrósł się do pełnej serii dokumentalnej.
Autorzy przeprowadzili rozmowy między innymi z:
- policjantami prowadzącymi śledztwo,
- strażakami i ratownikami,
- nurkami uczestniczącymi w poszukiwaniu ciał,
- dziennikarzami,
- psychologami i kryminologami,
- przedstawicielami środowisk migrantów,
- osobami z otoczenia sprawcy.
Pojechali również na Filipiny, do Nepalu i Rumunii, aby spotkać się z rodzinami zamordowanych kobiet.
Uzyskali także dostęp do materiałów ze śledztwa, w tym zdjęć i nagrań z miejsc, w których prowadzono poszukiwania.
Serial pokazuje również błędy służb
To jeden z najważniejszych elementów produkcji.
Metaxas wybierał przede wszystkim migrantki pracujące na Cyprze. Część ich zaginięć była wcześniej zgłaszana, jednak sprawy nie doprowadziły do odnalezienia kobiet.
Dopiero przypadkowe odkrycie pierwszego ciała uruchomiło śledztwo, które ujawniło całą skalę zbrodni.
Sprawa wywołała na Cyprze ogromną dyskusję o sposobie traktowania zgłoszeń dotyczących zaginionych migrantek. Doprowadziła również do dymisji ministra sprawiedliwości oraz odwołania szefa policji.
Twórcy dokumentu wracają właśnie do tych pytań: czy wcześniejsze zaginięcia zostały potraktowane wystarczająco poważnie i czy kolejnych zbrodni można było uniknąć.
Najpierw Nikozja, później Grecja, teraz Polska
„Pleiades: Victims of a Serial Killer” miały swoją cypryjską premierę 16 i 17 maja 2026 roku w kinie Pantheon w Nikozji.
W sierpniu cała seria trafiła do greckiego ERTFLIX, gdzie znalazła się w specjalnej kolekcji dokumentów kryminalnych „Crime and Punishment”.
I pojawił się przy tym dość niezwykły paradoks.
Jeszcze na początku sierpnia cypryjska Kathimerini zwracała uwagę, że żadna cypryjska stacja telewizyjna nie zdecydowała się na emisję siedmioodcinkowego dokumentu, mimo że produkcja dotyczy jednej z najważniejszych spraw kryminalnych w najnowszej historii kraju.
Tymczasem dokument można było już oglądać w Grecji, a teraz trafi również do polskich widzów.
Polacy zobaczą historię, która wstrząsnęła Cyprem
Dla polskiego widza „Śmierć na Cyprze” może być czymś więcej niż kolejnym serialem true crime.
Sprawa Metaxasa miała ogromny wpływ na cypryjskie społeczeństwo. Wywołała dyskusję o pracy policji, traktowaniu migrantów, przemocy wobec kobiet i o tym, jak łatwo osoby znajdujące się poza głównym nurtem społeczeństwa mogą stać się niewidoczne dla instytucji.
Twórcy od początku deklarowali, że właśnie tę część historii chcą pokazać.
Pierwszy odcinek „Śmierci na Cyprze” Planete+ pokaże w niedzielę 6 września o godz. 22:00.
Źródło: Planete+ / Pleiades: Victims of a Serial Killer / Beliane / Cyprus Mail / ERT







