Facebook WhatsApp
Skopiowano link

Faks z groźbą bomby wstrzymał lot z Larnaki do Rzymu. Tak przebiegała akcja

Piątkowy lot Wizz Air z Larnaki do Rzymu został opóźniony o kilka godzin po otrzymaniu faksu informującego o bombie ukrytej w bagażu. Około 190 osób wyprowadzono z samolotu, a służby dokładnie sprawdziły maszynę, pasażerów oraz wszystkie walizki. Niczego podejrzanego nie znaleziono.

Po zakończeniu działań podróżni ponownie weszli na pokład. Według danych systemu śledzącego loty rejs W46100 wystartował z Larnaki o godz. 15:02, niemal cztery godziny po pierwotnie planowanym odlocie. Pozostałe operacje na lotnisku odbywały się bez większych zakłóceń.

Dalsza część artykułu poniżej
Piątek, 11 września
Co wydarzyło się na lotnisku w Larnace?
Po 11:00
Służby otrzymały anglojęzyczny faks z informacją o bombie ukrytej w bagażu na pokładzie samolotu do Rzymu.
11:10
O tej godzinie samolot miał odlecieć. Maszyna została zatrzymana, a około 190 pasażerów wyprowadzono do terminalu.
Przed 14:00
Po sprawdzeniu kabiny, pasażerów oraz wszystkich bagaży służby zakończyły alarm. Nie znaleziono materiałów wybuchowych.
15:02
Lot W46100 wystartował z Larnaki w kierunku rzymskiego lotniska Fiumicino.

Faks zapowiadał wybuch w ciągu 20 minut

Informacja dotarła do cypryjskich służb krótko po godz. 11:00. Wiadomość była napisana po angielsku. Jej autor twierdził, że w jednej z walizek na pokładzie znajduje się bomba, która eksploduje w ciągu 20 minut.

Według minister transportu Evi Tsolaki identyczny faks otrzymały Departament Lotnictwa Cywilnego, policja oraz inne służby państwowe. Natychmiast uruchomiono obowiązujący na lotnisku plan zarządzania kryzysowego.

Pasażerowie znajdowali się już w samolocie. Wszystkich bezpiecznie wyprowadzono z maszyny i skierowano do terminalu. Samolot został odizolowany, a stojącą w pobliżu drugą maszynę przesunięto w inne miejsce.

Ponowne kontrole pasażerów i bagażu

Na miejsce skierowano policjantów, straż pożarną, pirotechnika oraz przewodników ze specjalnie wyszkolonymi psami. Z luku wyładowano bagaż rejestrowany. Walizki najpierw sprawdziły psy, a następnie ponownie skierowano je do kontroli rentgenowskiej.

Kontrolę przeprowadzono również wewnątrz kabiny. Pasażerowie wraz z zabranymi z pokładu rzeczami osobistymi musieli jeszcze raz przejść procedury bezpieczeństwa.

Minister transportu zapowiadała w czasie trwania akcji, że maszyna nie otrzyma zgody na start, dopóki wszystkie czynności nie zostaną zakończone.

Wizz Air przekazał, że współpracuje z cypryjskimi władzami i postępuje zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa. Przewoźnik podkreślił, że najważniejsze pozostaje bezpieczeństwo pasażerów, załogi i samolotu.

Niczego podejrzanego nie znaleziono

Kontrole zakończono przed godz. 14:00. Służby nie znalazły w samolocie ani w bagażu przedmiotów potwierdzających treść wiadomości. Alarm został odwołany, a pasażerowie mogli ponownie wejść na pokład.

Samolot został dopuszczony do dalszego lotu. Dane rejsu W46100 wskazują, że maszyna wystartowała z Larnaki o godz. 15:02. Oznacza to opóźnienie wynoszące prawie cztery godziny wobec podawanej przez cypryjskie media godziny 11:10.

Nie było konieczności zamknięcia całego lotniska ani ewakuowania terminalu. Pozostałe przyloty i odloty realizowano normalnie.

Na razie nie poinformowano publicznie, skąd wysłano wiadomość ani kto może odpowiadać za wywołanie alarmu. Wyjaśnienie pochodzenia faksu pozostaje przedmiotem policyjnego postępowania.

Źródła: RIK, Policja Cypryjska, Ministerstwo Transportu, Wizz Air, Philenews, Reporter, SigmaLive

REKLAMA

CYPRNEWS

Bądź na bieżąco z Cyprem

Najważniejsze wiadomości i praktyczne informacje z Cypru prosto na Twój e-mail.

Po wysłaniu formularza otrzymasz wiadomość z linkiem potwierdzającym. Adres zostanie dodany do newslettera dopiero po kliknięciu tego linku.