
Nowa limuzyna prezydencka za 595 tys. euro. Christodoulides: nie wiedziałem
Nowa limuzyna prezydencka ma kosztować państwo 595 tys. euro. Ministerstwo Finansów zwróciło się już do parlamentu o uwolnienie środków na zakup opancerzonego samochodu dla Prezydencji. Nikos Christodoulides twierdzi jednak, że o planowanej inwestycji dowiedział się dopiero z mediów.
Sprawa wywołała polityczną dyskusję, ponieważ pokrycie wydatku zostało zatwierdzone przez Radę Ministrów 16 lipca. Służby odpowiedzialne za państwowe pojazdy odpowiadają, że decyzja wynika z oceny potrzeb bezpieczeństwa i stanu obecnej floty, a nie z osobistego żądania prezydenta. Ostatecznie potrzebna jest jeszcze zgoda parlamentarnej Komisji Finansów.
595 tys. euro i poufne wymagania
Ministerstwo Finansów przesłało do parlamentu 24 sierpnia wniosek o uwolnienie 595 tys. euro na nowy opancerzony samochód.
Dokument został oznaczony jako poufny. Nie podano publicznie marki, modelu ani szczegółowych parametrów ochrony, ponieważ dotyczą one zabezpieczeń prezydenta i innych wysokich rangą gości.
Nie przeprowadzono klasycznego, otwartego przetargu. Procedura ma charakter zamknięty ze względu na niejawne wymagania dotyczące bezpieczeństwa i opancerzenia. Podobne rozwiązania stosowano także przy wcześniejszych zakupach prezydenckich pojazdów.
Department of Electromechanical Services przekazał wieczorem, że rekomendacja zakupu została przygotowana po ocenie stanu istniejących samochodów służbowych oraz potrzeb związanych z transportem prezydenta i zagranicznych przywódców. Według departamentu jest to ta sama procedura oceny, którą stosuje się przy zakupach innych państwowych pojazdów.
Dane dotyczące pojazdów z 2010 i 2019 roku pochodzą z informacji przedstawionych wcześniej parlamentowi. Samochód kupiony w 2019 roku za 258 850 euro plus VAT jest tym, z którego Christodoulides korzysta obecnie.
Prezydent: dowiedziałem się z mediów
Christodoulides powiedział w sobotę, że wcześniej nie wiedział o planowanym zakupie.
Argumentował, że kwestie dotyczące bezpieczeństwa głowy państwa są przygotowywane przez odpowiednie służby i prezydent nie powinien decydować o szczegółach swojej ochrony.
Podał przykład sytuacji, gdy pojechał prywatnym samochodem z córką i miał później otrzymać poważne uwagi od funkcjonariuszy odpowiedzialnych za ochronę. Jak podkreślił, odpowiadają oni nie za bezpieczeństwo „Nikosa Christodoulidesa”, lecz urzędu Prezydenta Republiki.
Prezydent oskarżył jednocześnie osoby w parlamencie o celowe ujawnienie poufnej informacji w celu politycznego uderzenia w niego. Krytykę zakupu określił jako populistyczną.
Ale decyzja przeszła przez Radę Ministrów
I właśnie tutaj zaczyna się polityczny spór.
Dokumentacja przekazana parlamentowi wskazuje, że pokrycie kosztu zakupu zostało zatwierdzone przez Radę Ministrów 16 lipca 2026 roku. Oficjalny kalendarz Prezydencji wskazywał, że tego dnia Christodoulides miał przewodniczyć posiedzeniu rządu.
AKEL wykorzystał tę informację do zaatakowania prezydenta, argumentując, że trudno pogodzić deklarowaną niewiedzę z faktem, że sprawa została zatwierdzona przez organ, któremu przewodniczy. Partia zapowiada dalsze pytania podczas poniedziałkowego posiedzenia Komisji Finansów.
Sam fakt przewodniczenia posiedzeniu nie przesądza jednak, że prezydent znał szczegółowe wymagania techniczne, model samochodu czy sposób organizacji ochrony. Publicznie dostępne informacje nie pozwalają obecnie ustalić, jak dokładnie sprawa została przedstawiona Radzie Ministrów, tym bardziej że część dokumentacji ma charakter niejawny.
Samochód może przyjechać dopiero za rok
Nowa limuzyna nie pojawi się szybko przed Pałacem Prezydenckim.
Według informacji z rynku produkcja specjalistycznego opancerzonego samochodu może potrwać od około sześciu do nawet 12 miesięcy. Department of Electromechanical Services oficjalnie podaje, że pojazd ma zostać dostarczony w ciągu 12 miesięcy od rozpoczęcia procedury.
Co więcej, procedura jeszcze się formalnie nie rozpoczęła. Najpierw parlamentarzyści muszą zgodzić się na uwolnienie pieniędzy.
Jeżeli proces się przeciągnie, Christodoulides może korzystać z nowej limuzyny przez stosunkowo krótki okres przed wyborami prezydenckimi w 2028 roku. Nie zmienia to jednak faktu, że samochód będzie własnością Republiki Cypryjskiej i pozostanie w służbie niezależnie od tego, kto będzie kolejnym prezydentem.
W 2026 roku państwo wynajmowało już dodatkowe opancerzone samochody na potrzeby cypryjskiej prezydencji w Radzie UE. Dwanaście limuzyn sprowadzonych z Niemiec na dziesięć dni kosztowało łącznie 140 tys. euro.
Najbliższy etap tej historii nastąpi w poniedziałek, gdy Komisja Finansów ma zająć się wnioskiem o 595 tys. euro.
Źródło: Ministerstwo Finansów Republiki Cypryjskiej, Department of Electromechanical Services, Prezydencja Republiki Cypryjskiej, Izba Reprezentantów, RIK, Politis, Philenews







