
Jedzenie w samolocie pod lupą. Za tę kanapkę pasażer zapłacił 5,90 funta
Kanapka widoczna na zdjęciu miała być gorącym panini z szynką i serem. Kiedy pasażer otworzył opakowanie, zobaczył niewielką ilość nadzienia pomiędzy dwiema grubymi kromkami pieczywa. Za posiłek podany podczas lotu Ryanairem zapłacił 5,90 funta.
To niejedyna historia, która wywołała dyskusję o jakości i cenach jedzenia sprzedawanego w samolotach. Inny pasażer twierdził, że wydał 11 funtów na pokładowy posiłek, ale po dwóch kęsach wyrzucił go do kosza. Tymczasem własną kanapkę można przygotować w domu i bez problemu zabrać ze sobą na pokład.
Kanapka za 5,90 funta
Declan Minogue podróżował Ryanairem razem z żoną Claire. Podczas lotu zamówił oferowane w pokładowym menu gorące panini z szynką i serem.
Po otwarciu kanapki miał jednak zobaczyć znacznie mniej nadzienia, niż się spodziewał. Na zdjęciu wykonanym przez pasażera widać dwie części pieczywa, niewielką ilość sera oraz po jednym cienkim kawałku szynki.
Mężczyzna przekonywał, że za posiłek zapłacił 5,90 funta (7€) i poczuł się oszukany. Jego zdaniem wygląd kanapki znacznie odbiegał od tego, czego można oczekiwać po produkcie sprzedawanym jako gorące panini z szynką i serem.
Inny pasażer wydał 11 funtów
Kilka miesięcy później brytyjskie media opisały podobną historię Mike’a Crosby’ego. Pasażer miał zapłacić 11 funtów za posiłek podczas lotu Ryanairem.
Według jego relacji jedzenie było tak rozczarowujące, że po dwóch kęsach wyrzucił je do kosza. Twierdził również, że członkowie personelu pokładowego zgodzili się z jego oceną jakości posiłku.
Oba przypadki są relacjami konkretnych pasażerów i nie oznaczają, że każde jedzenie sprzedawane na pokładzie wygląda podobnie. Pokazują jednak, dlaczego przed zakupem warto sprawdzić cenę oraz pamiętać, że pasażer nie ma obowiązku korzystania z pokładowego menu.
Jedzenie w samolocie można przynieść z domu
Choć przewoźnicy chętnie reklamują swoje kanapki, przekąski i zestawy obiadowe, rzadko przypominają o najprostszym rozwiązaniu. Na pokład samolotu można zabrać własne jedzenie.
Domowa kanapka, drożdżówka, ciastka, owoce czy inne produkty w stałej postaci co do zasady mogą przejść kontrolę bezpieczeństwa. Nie trzeba kupować posiłku ani na lotnisku, ani w samolocie.
Trzeba natomiast uważać na produkty traktowane podczas kontroli jako płyny lub żele. Dotyczy to między innymi jogurtów, zup, sosów, past, kremowych serków i produktów zawierających dużą ilość płynnego nadzienia. Mogą wobec nich obowiązywać takie same limity jak w przypadku kosmetyków i napojów.
Lepiej zrezygnować z folii aluminiowej
Folia aluminiowa nie jest powszechnie zakazana podczas kontroli bezpieczeństwa. Mimo to wygodniejszym rozwiązaniem będzie przezroczysty woreczek strunowy albo szczelny pojemnik.
Metalowa folia może utrudnić ocenę zawartości bagażu na obrazie z prześwietlenia. W takiej sytuacji pracownik ochrony może poprosić o otwarcie torby i pokazanie zapakowanego produktu.
Przezroczyste opakowanie ogranicza ryzyko dodatkowej kontroli, a jednocześnie chroni kanapkę przed zgnieceniem lub zabrudzeniem pozostałych rzeczy.
Warto też unikać produktów o bardzo intensywnym zapachu. Tu nie chodzi już o przepisy, lecz o komfort osób siedzących obok.
Wymiary i limity bagażu zależą od przewoźnika oraz wybranej taryfy. Przygotowaliśmy osobne poradniki dotyczące bagażu podręcznego i zasad stosowanych przez Ryanair.
PORADNIKI BAGAŻOWE BAGAŻ W RYANAIRZEJakie są Wasze doświadczenia?
Kupujecie jedzenie podczas lotu czy zabieracie własne kanapki? Trafiliście kiedyś na wyjątkowo dobry albo wyjątkowo rozczarowujący posiłek w samolocie?
Napiszcie w komentarzach, co zamówiliście, ile zapłaciliście i jak wyglądało podane jedzenie. Jeżeli macie zdjęcia podobnych „pokładowych specjałów”, również możecie się nimi z nami podzielić.
Źródła: Gloucestershire Live, Wales Online. Zdjęcie: Kennedy News & Media.








