
Polscy turyści na Cyprze znikają? Dane przeczą nagłówkom
Polscy turyści na Cyprze mieli się „odwracać” od wyspy, a nawet przestać chcieć tu przyjeżdżać. Tak można było wnioskować z części nagłówków opublikowanych w polskich mediach po danych za lipiec. Sam lipiec rzeczywiście był słaby – przyjazdów z Polski było o 15,6% mniej niż rok wcześniej. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy jeden miesiąc przedstawia się jako obraz całego sezonu.
Po zsumowaniu oficjalnych danych CYSTAT od stycznia do lipca 2026 roku wychodzi bowiem zupełnie inny obraz. Odnotowano 202 643 przyjazdy z Polski wobec 201 921 w tym samym okresie rekordowego 2025 roku. To niewielki wzrost – około 0,36% – ale na pewno nie „odwrót Polaków”. Wyliczenie CYPRNews opiera się na miesięcznych danych Cyprus Statistical Service.
Lipiec rzeczywiście był słaby
Tu polskie media mają rację.
W lipcu 2026 roku odnotowano 36 912 przyjazdów z Polski, podczas gdy rok wcześniej było ich 43 713. Spadek wyniósł więc dokładnie 15,6%.
Polska nadal pozostała trzecim największym rynkiem turystycznym – po Wielkiej Brytanii i Izraelu – i odpowiadała za 6,3% wszystkich lipcowych przyjazdów.
To właśnie ta liczba stała się podstawą serii mocnych publikacji.
WP pisała, że „Polacy już nie chcą tu jeździć”, RMF24 o „największym odwrocie Polaków od lat”, a Fly4Free sugerowało, że ulubiona wyspa Polaków mogła nam się „przejeść”. Radio ZET pytało z kolei, czy wakacyjny raj Polaków „pustoszeje”.
Problem nie polega na tym, że podane przez te media lipcowe dane są fałszywe.
Są prawidłowe. Problemem jest wniosek wyciągany z jednego miesiąca.
Polscy turyści na Cyprze: siedem miesięcy mówi co innego
Początek roku wyglądał wręcz odwrotnie.
W styczniu przyjazdów z Polski było 22 575, czyli o 43% więcej niż rok wcześniej. Polska była wtedy największym rynkiem turystycznym Cypru.
W lutym przyjechało 27 003 turystów z Polski – wzrost o 33,9% rok do roku. Polska zajmowała drugie miejsce po Wielkiej Brytanii.
Później sytuacja zaczęła się pogarszać:
- styczeń: +43,0%
- luty: +33,9%
- marzec: –11,2%
- kwiecień: –12,5%
- maj: +1,4%
- czerwiec: –2,0%
- lipiec: –15,6%
W marcu z Polski przyjechały 17 604 osoby wobec 19 827 rok wcześniej, a w kwietniu 25 371 wobec 29 009. Maj przyniósł niewielkie odbicie, natomiast czerwiec był praktycznie na poziomie roku poprzedniego.
Po siedmiu miesiącach suma wynosi:
2026: 202 643 przyjazdy z Polski
2025: 201 921
2024: 182 380
W porównaniu z rekordowym 2025 rokiem oznacza to wzrost o około 0,36%, a wobec 2024 roku – aż o 11,1%.
To nie wygląda jak rynek, z którego Polacy właśnie masowo uciekają.
Cała turystyka radzi sobie gorzej niż Polska
Jeszcze ciekawsze jest porównanie z całym rynkiem.
Od stycznia do lipca 2026 roku Cypr odnotował łącznie 2,239 mln przyjazdów, podczas gdy rok wcześniej było ich 2,432 mln. Cały rynek pozostaje więc 8% poniżej rekordowego 2025 roku.
Tymczasem liczba przyjazdów z Polski jest w tym samym okresie minimalnie wyższa niż przed rokiem.
Rząd nie ukrywa, że marzec i kwiecień były wyjątkowo trudne ze względu na wydarzenia na Bliskim Wschodzie i zakłócenia w transporcie lotniczym. Od maja wyniki zaczęły jednak systematycznie się poprawiać.
W czerwcu całkowita liczba przyjazdów była już tylko o 1,7% niższa niż rok wcześniej, a w lipcu różnica zmniejszyła się do zaledwie 1,1%.
Jest jednak sygnał ostrzegawczy
To wszystko nie oznacza, że lipcowe dane można zignorować.
Spadek o 15,6% jest wyraźny i może oznaczać zmianę trendu w najważniejszej części sezonu. Sam Fly4Free zwraca uwagę również na ograniczenie części połączeń lotniczych z Polski przez Ryanair i Wizz Air po słabszym popycie wiosną. To możliwe wyjaśnienie, ale na podstawie samych danych CYSTAT nie da się stwierdzić, co dokładnie odpowiada za lipcowy spadek.
Podobnie ostrożnie trzeba podchodzić do narracji, że Polacy zrezygnowali z Cypru ze względu na sytuację geopolityczną. Mogła ona wpływać na decyzje części podróżnych, szczególnie wiosną, ale statystyki nie pozwalają przypisać każdej rezygnacji jednej konkretnej przyczynie.
Dopiero wyniki za sierpień i kolejne miesiące pokażą, czy słaby lipiec był początkiem trwałego trendu, czy jedynie gorszym miesiącem po bardzo mocnym początku roku.
Na dziś dane pozwalają natomiast powiedzieć jedno:
Polacy nie znikają z Cypru. Lipiec był słaby, ale po siedmiu miesiącach liczba przyjazdów z Polski jest nadal minimalnie wyższa niż w rekordowym 2025 roku.
Źródło: Cyprus Statistical Service, Prezydencja Republiki Cypryjskiej, WP, RMF24, Fly4Free, Radio ZET







