
Ciało przez 1040 dni pozostawało w kostnicy szpitala w Pafos
Jedno z ciał pozostawało w kostnicy Szpitala Ogólnego w Pafos przez 1040 dni, czyli niemal trzy lata. Przeprowadzona kontrola ujawniła również niepełną dokumentację, problemy z konserwacją urządzeń chłodniczych, nieskuteczny system alarmowy oraz brak planu awaryjnego na wypadek kolejnej usterki.
Nieprawidłowości w kostnicy w Pafos miały być zgłaszane już od 2023 roku. Pojawiały się skargi dotyczące nieprzyjemnego zapachu, przepełnienia pomieszczeń i warunków sanitarnych. Urząd Audytorski uznał, że działania podejmowane przez odpowiedzialne instytucje były niewystarczające.
Kostnica w Pafos pod kontrolą audytorów
Kontrolę rozpoczęto po informacjach dotyczących problemów z urządzeniami chłodniczymi. W maju 2026 roku działalność kostnicy została czasowo zawieszona, a możliwość przyjmowania kolejnych ciał ograniczono.
Przedstawiciele Urzędu Audytorskiego przeprowadzili niezapowiedzianą wizytę w szpitalu. Z powodu trwającej wówczas dezynfekcji nie mogli jednak wejść do pomieszczenia, w którym przechowywano ciała.
Ustalenia oparto dlatego na dokumentacji, korespondencji oraz rozmowach z pracownikami Szpitala Ogólnego w Pafos, Ministerstwa Zdrowia, Państwowej Organizacji Służby Zdrowia OKYPY i Departamentu Usług Elektromechanicznych.
Niemal trzy lata w szpitalnej kostnicy
Najbardziej szokującym ustaleniem jest przypadek ciała, które pozostawało w kostnicy przez 1040 dni. Raport nie wyjaśnia publicznie, dlaczego przez tak długi czas nie doszło do pochówku lub przekazania zwłok.
Nie wiadomo, czy oczekiwano na identyfikację, odnalezienie rodziny, zakończenie postępowania sądowego albo decyzję innej instytucji. Bez dodatkowych informacji nie można więc jednoznacznie wskazać przyczyny.
OKYPY wyjaśniła, że kostnica dysponuje zarówno zwykłymi komorami chłodniczymi, jak i zamrażarkami. Zgodnie z przedstawionymi zasadami ciało może pozostawać w chłodni do 30 dni. Jeżeli jego odbiór lub pochówek nie nastąpi w tym czasie, powinno zostać przeniesione do komory mroźniczej.
Raport nie przesądza, że ciało przez całe 1040 dni znajdowało się w zwykłej chłodni. Potwierdza jednak, że pozostawało w kostnicy przez okres zdecydowanie wykraczający poza normalną praktykę.
Niepełna dokumentacja i ryzyko pomyłki
Audytorzy stwierdzili również poważne braki w prowadzonej ewidencji. Dokumentacja nie pozwalała w każdym przypadku na szybkie i jednoznaczne ustalenie, gdzie znajduje się konkretne ciało.
Zdaniem kontrolerów taki sposób prowadzenia zapisów może powodować opóźnienia, utrudniać identyfikację i zwiększać ryzyko pomyłki przy wydawaniu ciała rodzinie lub zakładowi pogrzebowemu.
Nieprawidłowości dotyczą więc nie tylko stanu technicznego pomieszczeń. Obejmują również podstawowe procedury, które powinny zapewniać właściwą identyfikację oraz pełną kontrolę nad przyjmowaniem i wydawaniem zwłok.
O awarii ostrzegał dopiero nieprzyjemny zapach
Jednym z najpoważniejszych problemów technicznych był brak skutecznego systemu informującego o wzroście temperatury lub awarii urządzeń chłodniczych.
Według ustaleń nieprawidłowości zauważano dopiero wtedy, gdy w pomieszczeniach szpitala pojawiał się nieprzyjemny zapach. Oznaczało to, że personel nie otrzymywał odpowiednio wcześnie ostrzeżenia pozwalającego zabezpieczyć ciała i ograniczyć skutki usterki.
Kontrolerzy nie zdołali również potwierdzić, że urządzenia były serwisowane z częstotliwością przewidzianą w umowie. Nie istniał ponadto gotowy plan awaryjny ani wskazane miejsce, do którego można byłoby natychmiast przewieźć ciała w przypadku wyłączenia kostnicy.
Instytucje przerzucały się odpowiedzialnością
Raport zwraca uwagę na niejasny podział obowiązków pomiędzy OKYPY, Ministerstwem Zdrowia i Departamentem Usług Elektromechanicznych.
OKYPY wskazywała, że za koordynowanie konserwacji sprzętu odpowiadały służby elektromechaniczne. Audytorzy uznali jednak, że państwowa organizacja zarządzająca szpitalem przez długi czas nie przyjmowała wystarczającej odpowiedzialności za prawidłowe funkcjonowanie kostnicy.
Problem pogłębiał niedobór personelu. W rezultacie nie było jednej instytucji odpowiadającej w sposób jednoznaczny za dokumentację, stan urządzeń, reagowanie na awarie i organizację pracy całego obiektu.
Urząd Audytorski żąda konkretnych zmian
Wśród najważniejszych zaleceń znalazło się wprowadzenie automatycznego monitorowania temperatury oraz alarmu natychmiast informującego o awarii.
Szpital powinien również posiadać zapasowe miejsce, do którego będzie można bezpiecznie przenieść ciała w przypadku problemów technicznych. Konieczne jest też uporządkowanie ewidencji i zapewnienie odpowiedniej liczby pracowników.
Urząd Audytorski zalecił ponadto zawarcie jednoznacznego porozumienia pomiędzy Ministerstwem Zdrowia a OKYPY. Dokument ma określić, kto odpowiada za bieżące funkcjonowanie kostnicy, konserwację urządzeń, prowadzenie dokumentacji oraz działania podejmowane w sytuacji awaryjnej.
Sprawa ciała przechowywanego przez 1040 dni jest najbardziej uderzającym fragmentem raportu. Kontrola pokazuje jednak, że znacznie poważniejszym problemem był cały system, w którym przez kilka lat brakowało sprawnego nadzoru, kompletnej dokumentacji i jednoznacznie przypisanej odpowiedzialności.
Źródła: Urząd Audytorski Republiki Cypryjskiej, Cyprus Mail, Phileleftheros







