
Pafos chce kamer w parkach i miejscach publicznych. Powodem kolejne akty wandalizmu
Pafos chce przyspieszyć instalację kamer monitoringu w parkach i innych przestrzeniach publicznych. Pełniący obowiązki burmistrza Angelos Onisiforou zapowiedział działania po kolejnych przypadkach niszczenia miejskiego i publicznego mienia. W najbliższych dniach w sprawie mają spotkać się przedstawiciele lokalnych władz.
Nie oznacza to jednak, że od razu kamery pojawią się na każdym placu i w każdym parku. Cypryjskie przepisy pozwalają samorządom na monitoring przestrzeni publicznej pod określonymi warunkami – konieczne jest wykazanie, że takie rozwiązanie jest potrzebne i proporcjonalne. Pafos ma już zresztą doświadczenie z takim systemem.
Pafos chce kamer po kolejnych przypadkach wandalizmu
Onisiforou zapowiedział w niedzielę, że ochrona miejskiego mienia i bezpieczeństwo osób korzystających z parków stały się jednym z priorytetów.
Według niego mieszkańcy nie mogą bez końca ponosić kosztów naprawiania infrastruktury niszczonej przez wandali.
Pełniący obowiązki burmistrza poinformował również, że skontaktował się z innymi burmistrzami i w rozpoczynającym się tygodniu ma dojść do spotkania poświęconego skoordynowanemu montażowi kamer w parkach i przestrzeniach publicznych.
Tam, gdzie obecne przepisy już na to pozwalają, Pafos chce działać możliwie szybko. Jeżeli natomiast przeszkodą okażą się kwestie prawne lub proceduralne, samorządy mają zabiegać o odpowiednie zmiany w prawie.
W Pafos wandalizm nie jest nowym problemem
Zapowiedź nie pojawia się w próżni.
Na początku sierpnia po wydarzeniu charytatywnym w Kato Pafos graffiti pojawiło się na publicznych i prywatnych nieruchomościach. Miasto informowało wówczas o stratach i kosztach, które ostatecznie obciążają mieszkańców.
W czerwcu władze alarmowały także o uszkodzeniach przy powstającym Centrum Dokumentacji Historycznej w Pafos. Zniszczenia dotyczyły między innymi marmurowych powierzchni, narożników i barierek, a według miasta powodowały je osoby korzystające w tym miejscu z deskorolek, hulajnóg i podobnego sprzętu. Sam obiekt kosztuje ponad 10 mln euro.
Do kolejnej serii incydentów doszło w ostatnich dniach. W nocy z piątku na sobotę uszkodzonych zostało siedem lub osiem sklepów, a policja analizuje materiały z istniejącego monitoringu.
Pafos już korzysta z kamer w jednym z największych parków
Pomysł monitorowania miejsc publicznych nie jest dla miasta całkowicie nowy.
Kamery zostały już zainstalowane w Parku Kolorów – Park of Colours w Pafos. Decyzję podjęto po wcześniejszych aktach wandalizmu i po uzyskaniu zgody Komisarza ds. Ochrony Danych Osobowych.
To szczególnie istotny przykład, ponieważ urząd komisarza oficjalnie wyjaśnił, że cypryjskie gminy mogą stosować monitoring w przestrzeni publicznej, jeśli potrafią wykazać jego konieczność i proporcjonalność oraz przeprowadzą odpowiednią konsultację.
W przypadku Parku Kolorów Pafos otrzymało zgodę na korzystanie z kamer w godzinach nocnych, ponieważ wcześniej zastosowane alternatywne środki ochrony nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.
Nie będzie można po prostu ustawić kamery w dowolnym miejscu
To oznacza, że zapowiedź władz Pafos nie jest równoznaczna z wprowadzeniem powszechnego monitoringu całego miasta.
Każda lokalizacja musi być oceniana pod kątem ochrony danych osobowych i prywatności. Samorząd powinien wykazać, że problemu nie można skutecznie rozwiązać mniej ingerującymi metodami albo że skala zagrożenia uzasadnia zastosowanie kamer.
Takie podejście wynika zarówno z przepisów dotyczących działalności gmin, jak i zasad ochrony danych osobowych.
Onisiforou zapowiada jednak, że tam, gdzie obecne prawo umożliwia instalację monitoringu, miasto nie chce dłużej zwlekać.
Kamery mają przede wszystkim odstraszać
Władze Pafos podkreślają, że monitoring nie jest traktowany jako rozwiązanie wszystkich problemów.
Ma być dodatkowym narzędziem, które może:
- zniechęcać do niszczenia infrastruktury,
- pomagać chronić miejskie parki i inne obiekty,
- dostarczać materiału potrzebnego do identyfikacji sprawców,
- zwiększać poczucie bezpieczeństwa mieszkańców.
Onisiforou podsumował swoje stanowisko słowami, że miasto należy do jego mieszkańców, a nie do wandali.
Na razie bez liczby kamer i konkretnych lokalizacji
Ważne jest jednak, czego jeszcze nie ogłoszono.
Nie podano dotąd liczby nowych kamer, dokładnej listy parków i przestrzeni, które mają zostać objęte monitoringiem, kosztu projektu ani terminu uruchomienia systemu.
Najbliższym krokiem ma być spotkanie przedstawicieli lokalnych władz i ustalenie, gdzie można rozpocząć działania w ramach obowiązujących przepisów, a w których przypadkach potrzebne będą dodatkowe rozwiązania prawne.
Dopiero wtedy powinien pojawić się bardziej konkretny plan rozbudowy monitoringu w Pafos.
Źródło: Δήμος Πάφου / Philenews / Cyprus Mail / Komisarz ds. Ochrony Danych Osobowych







